SIEMA LUDZISKA

Opublikowano: Grudzień 9, 2016

SIEMA LUDZISKA
Dawno mnie nie było Praca ,praca i jeszcze raz praca Startujemy ok 7 rano a lądujemy w przybytku ok 21-22.
Próbuję zarobić na nas dwoje, by starczyło na eksplorację Kanady.
Na tę chwilę powróciliśmy do Anglii, na zagrożony odcinek budowy(okolice Preston).

Zdążyłem jedynie sprawdzić co chciałbym zobaczyć i gdzie podążać z Papciem ogólnikowo, za dużo nie wiem tzn. prawie nic co ,gdzie ,jak po co, dlaczego w Kanadzie (będzie pewnie niespodziewanka haha,brak czasu przy takich godzinach ,żadnego dnia wolnego od przylotu do Brexit). W naszym obecnym przypadku jest to dużym plusem, gdyż z zarobionymi środkami , powinno starczyć na Kanadę.
Choć przerzucenie nas z Ameryki, do naszej malutkiej Europy, będzie kolejnym wyzwaniem w łapaniu środków na powrót.
Niema tego złego, WIERZĘ W TO PEŁNĄ MOCĄ, ŻE COŚ JAK ZWYKLE SIĘ WYMYŚLI!!!!

Jeśli chodzi o Kanadę, nie będzie łatwo.
Zbyt łatwo było by przejechać tak sobie główną drogą od zachodu do wschodu kraju(ok.5000km). Więc wymyśliłem coś mocno ciężkiego,

JEDZIEMY NAJPIERW NA PÓŁNOC, JEŚLI PAPAK OCZYWIŚCIE PRZEŻYJE I BĘDZIĘ W STANIE JECHAĆ PRZY POWYŻEJ -30.

Przynajmniej chcę spróbować, czy się da, sprawdzimy naszą wytrzymałość, mojej jak i PAPAKOWEJ troszku zwariowanej główce.
Szczerze wam powiem ,że nie lubię łatwych podróży-sam sobie stawiam wysoko poprzeczkę, a Don Papakos musi przebrnąć to razem ze mną!!!!

Próbować trzeba, jeśli się nie uda i będę musiał powrócić na normalny odcinek trasy- nie będę płakał, ale będę wiedział że chociaż próbowałem.

Ps. na mapkach Trasa i pogoda. jaka na nas będzie czekać…..
W następnym tygodniu widzimy się już razem z Ziomkiem w podróży.

Prawdopodobnie będziemy spać z Papkiem razem w jednym namiocie……ale to zostawię na jutro……Dobrej nocy wszystkim…

Udostępnij

Dodaj komentarz