Papak i Piter są już na „granicy”

Opublikowano: Maj 31, 2016

okupowanego Krymu. Pierwsze próby wjechania na jego tereny zakończyły się fiaskiem. Odmówiono wjazdu. Piotr wrócił się do urzędu imigracyjnego, żeby sprawdzić co w trawie piszczy. Na chwilę obecną wiemy, że jest kilka rozwiązań tego problemu. Objazd drogą okrężną przez Charków (niestety przy tym rozwiązaniu, Piotr nadłoży około 1500 km), bądź kolejna próba przekroczenia granicy w innym miejscu. Prawdopodobnie to drugie rozwiązanie również zakończy się niepowodzeniem, ale spróbować warto. Co ciekawe ukraińscy pogranicznicy, twierdzili na granicy z Polską, że przejazd jest możliwy. Również ludzie napotkani na trasie mówili, że nie będzie problemu. No cóż – przygoda trwa!

13319866_1120307941374914_2217010016306286390_n

W ostatnich dniach kontakt z Piotrkiem jest utrudniony. Od skutera odpadł mu telefon, który chwile później został przejechany przez ciężarówkę:)

Telefon i uchwyt trzymal sie dobrze,ale ukrainskie drogi -pokonaly jak narazie niektore akcesoria(na szczescie papak jeszcze dzielnie sie ttzyma,gorzej z moja dupa)probowalem pokazac kierowcy ciezarowki zeby ominal jakos tel,ale on chyba niechcacy specjalnie to zrobil wszystkimi kolami z naczepa.haha.za 2km druga prba wjazdu na krym

Udostępnij

Dodaj komentarz